Usuwanie śniegu i nawisów lodowych z dachu

Powiększ obraz

Zalegający śnieg na dachach budynków w okresie zimowym nie jest niczym nadzwyczajnym i niewiele osób zwraca na to uwagę. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że  gruba warstwa zalegającego na dachu śniegu może być przyczyną wielu tragedii, szczególnie, gdy się go nie usuwa z dachów dużych i płaskich. Z tego też powodu Prawo budowlane nakłada obowiązek usuwania nadmiaru śniegu z dachu oraz wykonywania doraźnej kontroli stanu technicznego dachu oraz całego budynku. Mokry śnieg jest cięższy od białego puchu. Dla przykładu jeden metr sześcienny takiego puchu waży do 200 kg, śniegu mokrego 700 – 800 kg, a lodu ok. 900 kg.

Art. 61, pkt 2 Ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t. j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1202 ze zmianami) stanowi: „Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany zapewnić, dochowując należytej staranności, bezpieczne użytkowanie obiektu w razie wystąpienia czynników zewnętrznych oddziaływających na obiekt, związanych z działaniem człowieka lub sił natury, takich jak: wyładowania atmosferyczne, wstrząsy sejsmiczne, silne wiatry, intensywne opady atmosferyczne, osuwiska ziemi, zjawiska lodowe na rzekach i morzu oraz jeziorach i zbiornikach wodnych, pożary lub powodzie, w wyniku których następuje uszkodzenie obiektu budowlanego lub bezpośrednie zagrożenie takim uszkodzeniem, mogące spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska”.

Niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi oraz mienia są także sople i nawisy śniegowe. Właściciele, zarządcy i administratorzy obiektów nie powinni dopuścić do sytuacji, która spowoduje realne zagrożenie dla przechodniów i poruszających się pojazdów. Gdy sople i nawisy śnieżne pojawią się na dachach budynków, to takie miejsca powinno się odpowiednio zabezpieczyć i oznakować do czasu ich usunięcia, a piesi nie powinni w tym czasie przechodzić pod nawisami śnieżnymi i soplami.

Gdy zauważymy niebezpieczne nawisy, sople lub zalegający śnieg na dachu, nie wahajmy się zadzwonić po odpowiednie służby. Czasem jeden telefon może uratować czyjeś zdrowie lub życie.

Zastępca Komendanta Miejskiego

Państwowej Straży Pożarnej w Suwałkach

mł. bryg. Kazimierz Golubiewski